Akt małżeństwa – ślub za granicą

Ślub za granicą a formalności z nim związane – co zrobić, aby ten dzień był niezapomniany?

Każdy marzy o tym, żeby dzień jego ślubu był niezapomnianym przeżyciem, dopieszczonym pod każdym względem. Wybór sukni, sali weselnej, zapraszanie gości, komponowanie menu – to wszystko dostarcza nam niesamowitych wrażeń. Z drugiej strony może jednak również mocno stresować. Niektórzy marzą o tym, aby ślub wziąć w niesamowitej scenerii, często za granicą. Co zrobić, aby ten dzień był niezapomniany? Aby podróż za granicę zakończył się aktem małżeństwa? Żeby żadne niespodziewane sytuacje nie zepsuły całego klimatu dnia, na który czekamy tak długo?

Planując ślub za granicą musimy zadbać nie tylko o oprawę i całą otoczkę związaną z wyborem miejsca, dodatków, itd. Ważne są także kwestie formalne. Istotne jest skompletowanie wszystkich, niezbędnych dokumentów do przeprowadzenia takiej procedury. Skupić się należy na wymaganiach, wśród których podstawę stanowią: ważne paszporty lub dowody osobiste (zależy to od kraju, do którego się wybieramy), odpisy aktów urodzenia, a także zaświadczenia o braku prawnych przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa, z naszymi danymi osobowymi w postaci imion, nazwisk, dat i miejsca urodzenia, miejsca zamieszkania, obywatelstwa i stanu cywilnego.

Formalności później, najpierw…

Zanim jednak o formalnościach, to planowanie takiej uroczystości musimy zacząć od podstawowego pytania – gdzie bierzemy ślub? Kameralna wieś w Czechach, plaża na Bali czy na którejś z przepięknych wysp greckich? Może jednak sakramentalne ,,tak” powiemy sobie w urzędzie stanu cywilnego w romantycznym Paryżu? Wszystko zależy tak naprawdę od naszej wyobraźni i… zasobności portfela. Nie można bowiem ukrywać, że ślub za granicą to dość kosztowne przedsięwzięcie. Często jednak jest tańsze niż ceremonia i wesele w Polsce. Dokładne koszty zależne są oczywiście od wielu czynników. Istotna jest długość pobytu w danym miejscu, liczba zaproszonych gości, koszt biletów lotniczych czy innego rodzaju transportu. Często kwotę podbijają dodatkowe atrakcje na miejscu, wybór miejsca do spania i opłaty urzędowe.

Wybraliśmy już miejsce, ale co dalej?

Chęć zawarcia ślubu cywilnego należy zgłosić na co najmniej dwa miesiące przed planowaną datą ceremonii. Aby tego dokonać należy skontaktować się z polskim konsulatem w kraju, który wybraliśmy jako miejsce naszej uroczystości. Po dopełnieniu tych formalności w wybranym dniu ślub będzie udzielony przez konsula lub miejscowego urzędnika Urzędu Stanu Cywilnego.

Zanim jednak powiemy sobie sakramentalne ,,tak” zakończone aktem małżeństwa, to jeszcze w Polsce należy pobrać z urzędów specjalne dokumenty. Konieczne będą wspomniane już – zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego poza granicami kraju, uwierzytelnione tłumaczenie zaświadczenia, które otrzymamy w wydziale konsularnym oraz akty urodzenia osób biorących ślub. Dodatkowo może być wymagane potwierdzenie zakończenia poprzedniego związku małżeńskiego, jeśli nie bierzemy ślubu po raz pierwszy. Po sfinalizowaniu całej ceremonii para młoda musi dostarczyć do Urzędu Stanu Cywilnego w Polsce dokumenty będące potwierdzeniem zawarcia małżeństwa. Akt małżeństwa będzie musiał być przetłumaczony przysięgle na język polski.

Ślub za granicą a legalizacja dokumentów

Dokumenty wspominane w tekście stanowią żelazną podstawę, wymaganą w większości miejsc na świecie. Tak naprawdę jednak każdy kraj czy region może mieć zupełnie inne wytyczne jeśli chodzi o formalności związane ze ślubem obcokrajowców. Urząd w Indonezji może wymagać dodatkowo odmiennych dokumentów niż urząd grecki.

Ponadto planując ślub za granicą należy zapoznać się z takim terminem, jak legalizacja dokumentu. Jest to poświadczenie tego, że dany dokument pochodzi z właściwego urzędu — jest autentyczny. Dzięki takiej legalizacji można posługiwać się nim za granicą. Procedura ta dzieli się dodatkowo na legalizację zwykłą i uzyskanie apostille. Zależy to od kraju, w którym planujemy wziąć ślub. Pieczęć apostille będzie wystarczająca w krajach, które podpisały Konwencję Haską z 1961 r. Dzieje się tak w sytuacjach, gdy na przykład panna młoda jest Polką i leci do Norwegii w celu poślubienia Norwega – urząd norweski może wymagać na aktach apostille. Jeśli natomiast chcemy wziąć ślub np. w Algierii, wówczas oprócz pieczątki z Ministerstwa Spraw Zagranicznych konieczne będzie także uzyskanie dodatkowego poświadczenia z ambasady danego kraju.

Czy naprawdę to wszystko muszę robić sama?

Procedura wydaje Ci się zbyt skomplikowana i nie chcesz sobie zaprzątać głowy sprawami formalnymi w tym zapewne gorącym okresie przygotowań przedślubnych? Nie musisz szukać, możesz wszelkie prace zlecić naszej firmie. Pomagamy nie tylko w legalizacji danych dokumentów, ale także wykonamy ich tłumaczenia przysięgłe, jeśli zajdzie taka konieczność. Wystarczy wysłać dokumenty, które będą niezbędne w urzędzie w danym kraju. Określamy czy wystarczy nam sama legalizacja czy potrzebujemy dodatkowo tłumaczenia i za niewielką opłatą wykonamy wszystko za dla Państwa. Mając wszystkie dokumenty, będziecie mogli bez kłopotu uzyskać akt małżeństwa w miejscu ślubu.

Jak długo trwa procedura?

Procedura skompletowania wszystkich wymaganych pieczątek na dokumentach może potrwać nawet 2-3 tygodnie. Warto skorzystać z pośrednictwa, aby w tym najważniejszym dla nas dniu nie okazało się, że nie dopełniliśmy jakichś formalności, które zepsują nam całą ceremonię. Poza tym jeżdżenie po urzędach na kilka tygodni przed ślubem może być ostatnią rzeczą, o której myśli przyszła panna młoda. Często opłacenie pośrednictwa takiej firmy jest i tak tańsze niż podróże do i z Warszawy. To właśnie w stolicy mieści się Ministerstwo Spraw Zagranicznych, legalizujące dokumenty. Zaoszczędzamy w ten sposób nie tylko czas, ale i pieniądze.

Ślub za granicą może być niezapomnianym przeżyciem dla nas samych, a także dla gości, których wybraliśmy, aby towarzyszyli nam w tak ważnym dla nas momencie. Planując taką ceremonię wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Powinniśmy się tylko spakować się w podróż, zabrać niezbędne rzeczy, dokumenty, a przede wszystkim… dobry humor. W końcu udajemy się w najważniejszą podróż w naszym życiu 🙂

Foto: unsplash.com